PODZIEMIA KATEDRY WILNA

Warto przypomnieć o podziemiach Katedry w związku z sensacyjnym znaleziskiem koron pogrzebowych króla Aleksandra Jagiellończyka, królowej Elżbiety Habsburżanki, pierwszej żony Zygmunta Augusta i królowej Barbary Radziwiłłówny, ukochanej żony Zygmunta Augusta, a także inne wartościowe przedmioty sprzed stuleci.

Pierwsza świątynia chrześcjańska w tym miejscu została zbudowana w czasach panowania króla Władysława Jagiełły po chrzcie Litwy w 1387 r. Po kilkunastu latach spłonęła i została odbudowana z fundacji księcia Witolda. Później przebudowywano Katedrę jeszcze kilkakrotnie i ostatnia przebudowa na starych fundamentach została zrealizowana w końcu XVIII wieku z fundacji biskupa Ignacego Massalskiego według projektu Wawrzyńca Gucewicza.

Pochówek zmarłych w podziemiach kościoła świętego Stanisława, a obecnie Katedry, zaczęto już w XV wieku. W kryptach podziemi spoczęli dostojnicy, książęta, biskupi, królowe i królowie. W ciągu wieków niszczyły podziemia pożary, powodzie, wojny oraz zwykli rabusie i poszukiwacze skarbów. Podziemia wileńskiej Katedry do dzisiaj ukrywają wiele tajemnic.

Tu w podziemiach w 1430 roku, po śmierci w Trokach,najprawdopodobniej został pochowany Witold Wielki. W XVI wieku spoczęli Elżbieta Habsburżanka, Aleksander Jagiellończyk oraz Barbara Radziwiłłówna. W połowie XVII wieku spoczęło serce króla Władysława IV Wazy. Według uczonych, w podziemiach katedralnych spoczywa około 800 osób, jednak bardzo niewiele osób zidentyfikowano.

W okresie międzywojennym po powodzi w 1931 roku polscy uczeni i konserwatorzy zabytków pod kierownictwem Stanisława Lorentza ratowali Katedrę, badali podziemia. Fundamenty wzmocniono żelbetonem. Zostały odnalezione szczątki Aleksandra Jagiellończyka, Elżbiety Habsburg i Barbary Radziwiłłówny, a także urna z sercem Władysława IV Wazy.

W czasach radzieckich budynek Katedry służył jako Galeria Obrazów i Sala Muzyki Organowej. Prowadzono badania  archeologiczne, w podziemiach porządkowano krypty  pod kierownictwem Napoleona Kitkauskasa. W 1985 roku podczas remontu odkryto schowany w 1939 roku  skarbiec Wileńskiej Katedry. Obecnie część eksponuje się w Muzeum Sztuki Sakralnej. Jest to znalezisko wyjątkowej miary na skalę światową.

Już w XXI wieku  podziemia zostały uporządkowane i unowocześnione. Pojawiły się znalezione ostatnio przedmioty: kafle, płytki ceramiczne, stare cegły. W jednej z krypt umieszczono sarkofag, wykonany w 1930 roku z okazji 500 rocznicy śmierci Witolda. Sarkofag jest pusty, ale tli się  nadzieja, że szczątki księcia Witolda zostaną odnalezione i umieszczone w tym sarkofagu.

Podziemia mogą zwiedzać wszyscy chętni za opłatą, a informację można uzyskać w dzwonnicy katedralnej.

DSCN1705 DSCN1706

DSCN1707 DSCN1709

DSCN1712 DSCN1713

DSCN1714 DSCN1715

PONARY

Na południowy – zachód od Wilna, w odległości 10 km od miasta, wśród zalesionych wzgórz znajduje się malownicza dzielnica zwana Ponarami. Niegdyś były tu tereny łowieckie. W czasie wojen czy powstań toczyły się walki o Wilno. Podczas Powstania   Kościuszkowskiego 3000 wilnian pod dowództwem  generała Jakuba Jasińskiego  walczyło tu przeciw wojskom carskim. W czasie Powstania Listopadowego kilkanaście tysięcy powstańców  pod dowództwem generała  Antoniego Giełguda stoczyło tu walkę z Rosjanami. Zginęło wtedy około 2000 powstańców. Zostali pochowani na pobliskim cmentarzu. Ich groby nie zachowały się, ale jest pomnik tu poległym. W Ponarach  w latach 1857– 1862 na rozkaz cara Aleksandra II zaczęto budować tunel o długości 430 m. Przez niego przechodzą dalekobieżne i lokalne pociągi.

Ponary od okresu drugiej wojny światowej są nazywane “bazą śmierci.” Termin “baza” pojawił się pod koniec 1940 roku, kiedy władze sowieckie rozpoczęły wykonywanie wykopów na zbiorniki paliwa płynnego. Większość ogromnych dołów (3 lub 4 doły o średnicy 32 m i głębokości ok. 4 m oraz 4 – o średnicy 12 m i głębokości ok. 3 m) została wykopana, lecz nowy okupant – faszyści, wykorzystał je jako miejsce masowej zagłady. Teren “bazy” został ogrodzony drucianą siatką o wysokości 4 m, a na jej szczycie umieszczono drut kolczasty. W czasie II wojny światowej, w latach 1941–1944 las Ponarski pod Wilnem był miejscem masowych mordów dokonywanych przez oddziały SS, policji niemieckiej i kolaboracyjnej policji litewskiej. Ludzi z łapanek ulicznych, z więzienia na Łukiszkach i z wileńskiego getta przywożono pociągami lub ciężarówkami, czasami prowadzono pieszo i tu rozstrzeliwano. Grzebano ofiary w tych olbrzymich dołach. Do prac pomocniczych i egzekucji Niemcy zorganizowali litewski oddział specjalny – “Ypatingas burys.”
Ochotnicy do niego rekrutowali się przeważnie spośród paramilitarnej organizacji Związek Strzelców Litewskich
(Lietuvos Sziauliu Sajunga) o wybitnie nacjonalistycznym zabarwieniu. Ypatyngas Burys zasłynął z okrucieństwa. Popularnie byli nazywani “strzelcami ponarskimi”. Wymordowali tu w latach 1941–1944 ponad 100 000 osób, wśród nich około 70 000 Żydów.
Wśród pozostałych ofiar znajdowało się kilkanaście tysięcy Polaków – inteligencja wileńska, kapłani, młodzież i żołnierze Armii Krajowej, a także grupy Romów, komunistów oraz Rosjan. Przy torach jest grób  zamordowanego tu w 1941 r.  Enzio Jagomasta,   działacza społecznego na terenie Prus Wschodnich, dziennikarza i redaktora. Zginął też tu ordynator szpitala onkologicznego w Wilnie – Kazimierz Pelczar i wielu, wielu innych. Rozstrzelano tu też kilkudziesięciu Litwinów.
Hitlerowcy planowali tu wymordować wszystkich Żydów z getta wileńskiego i z pobliskich miasteczek. W 1943 roku rozpoczęto palenie zwłok. Chodziło m.in. o zacieranie śladów zbrodni i o opróżnienie dołów w celu ich dalszej eksploatacji.

Ludzi w Ponarach rozstrzeliwano do ostatnich dni przed wyzwoleniem.

Teren Memoriału Ponarskiego został uporządkowany przez władze radzieckie. Jednak napis na tablicy informacyjnej głosił, że pomordowani byli obywatelami radzieckimi. W centralnym miejscu zagłady Żydzi w 1990 r. postawili pomnik udekorowany Gwiazdą Dawida. Często przyjeżdżają turyści żydowscy. W pobliżu toru kolejowego Polacy ustawili krzyż i pamiątkową tablicę, która ciągle jest uzupełniana o nowe nazwiska osób tu zamordowanych. Miejsce to stanowi cel pielgrzymek Polaków mieszkających nad Wilią i rozproszonych po całym świecie. W niedużym domku znajduje się bezpłatne muzeum, w którym można obejrzeć wstrząsające zdjęcia i dokumenty.

DSCN1690 DSCN1693 DSCN1694 DSCN1696 DSCN1700 DSCN1704 DSCN1689 DSCN1698