KAZIUKI TUŻ, TUŻ…

W tym roku Kiermasz Kaziukowy odbędzie się 415. raz. Już w piątek nastąpi uroczyste otwarcie kiermaszu. W ciągu trzech dni tysiące wilnian i gości naszego miasta odwiedzą tradycyjne Kaziuki. Ponad 2000 uczestników jarmarku zaproponują kupujacym najprzeróżniejsze wyroby. Organizatorzy twierdzą, że będzie to jarmark stulecia!

Uroczyste otwarcie Kaziuków odbedzie się 2 marca na placu Łukiskim o godzinie 15.30 dźwiękiem tabałów – instrumentów, zwołujących mieszkańców na święto. Na placu Łukiskim bedzie urzędował klub rzeźbiarzy, gdzie można będzie obejrzeć najprzeróżniejsze rzeźby. Odbędzie się też konkurs rzeźbiarzy. A ich prace będą od razu sprzedawane na aukcjach. Z okazji stulecia Litwy Wilno od rzeźbiarzy otrzyma czterometrową ławkę z symbolami miasta. Wzdłuż alei Gedymina będą grały kapele ludowe, a przy budynku Narodowego Teatru na scenie będą teatralizowane i muzyczne  przedstawienia. Na placu katedralnym będzie pokaz mody młodych litewskich projektantów, a także będą  gry i zabawy dla dzieci i młodzieży.

Na placu Ratuszowym z okazji stulecia niepodległości Litwy ustawiony będzie stumetrowy stół, przy którym goście będą mogli usiąść i spróbować świątecznych dań i napojów. Przy tym stole będzie program, poświęcony 100 leciu niepodległości Litwy, a także upamiętnieniu wszystkich, urodzonych w dniach 16 lutego i 11 marca. Tu też odbędą się konkursy, tańce, śpiewy oraz ustanawianie  rekordów.

Tradycja kiermaszu kaziukowego  trwa od ponad  czterech stuleci i jest nawiązaniem do przeszłości Litwy. Pełen werwy i barw jest wileński KAZIUK i  żadne inne wydarzenie czy święto nie przetrwało tak długo, zachowując tradycje naszego kraju w ciągle zmieniającym się świecie. Kaziuki zaczęto obchodzić na początku XVII wieku, kiedy królewicz Kazimierz został ogłoszony świętym.  Kaziuki Wileńskie są wizytówką sztuki ludowej kraju nad Wilią, a nazwa wywodzi się od imienia patrona Litwy – świętego  Kazimierza, kanonizowanego  w 1604 roku. Jest to jedyny święty o tym imieniu. Kaziuki są  jednym z najbardziej barwnych wydarzeń handlowych i świąt Wilna, są też  pożegnaniem  z zimą. Uliczny jarmark ożywia miasto, napełnia przybyszami, sprzedawcami i turystami. Ludzie oddaleni o dziesiątki i setki  kilometrów przybywają na jarmark  unikatowych wyrobów, nie zawsze dostępnych w sklepach.

Jarmark jest znakomitą okazją, żeby kupić prezenty, poznać smak domowego oraz żywego piwa i kwasu, tradycyjnych potraw litewskich. Można się zrelaksować i przybliżyć sobie kulturę pracowitego i pomysłowego narodu litewskiego, podpatrzeć jak się robi wyroby ze słomy, dzbanki i dzbanuszki, kompozycje z suchych kwiatów, a nawet jak się bije kiermaszowe monety kaziukowe.

W dniach kiermaszu na całej niemal stołecznej Starówce handluje się wyrobami rzemieślniczymi – z drewna, metalu, ceramiki oraz wszystkim, co stworzyła fantazja, a zdolne ręce zdołały zrealizować.

Koniecznym wprost zakupem są smorgońskie obwarzanki, które kiedyś „reklamowano” okrzykami: „Obarzanki sprzedaja, dziurki darmo daja”. Od dawna obwarzanki smorgońskie – ciężkie i twarde obwarzanki pieczone przez piekarzy w Smorgoniach, układane na straganach w stosy były i są  kaziukowym rarytasem. Handluje się  nimi od końca XIX wieku.

Piernikowe serca, „Serca Kaziukowe”  – wypiekane  według różnych receptur, zdobione kolorowym lukrem. Najważniejszą ozdobą są  umieszczane na nich napisy m.in. „Kocham Cię”, „Pamiętaj o mnie”, „Kochaj mnie jak dawniej”, różne imiona, uzupełniane  lukrowymi kwiatami. Dając piernik w kształcie serca,  kiedyś pytano: „Moje serce hyc na twoje – powiedz, czy nie będziesz moja?“  Zwyczaj pierników do Wilna przywieźli staroobrzędowcy wygnani z Rosji, którzy osiedli na Wileńszczyźnie. Poza piernikowymi sercami wypieka się  również pierniki w kształcie koników, rybek, misiów, kogucików.

Innym Kaziukowym klasycznym towarem są drewniane łyżki i inne przedmioty codziennego użytku z drewna: beczułki  na miód, grzebienie do przędzy, kołatki, zabawki i instrumenty muzyczne. Ogromna ich ilość pozwoli wybrać tylko ten jedyny przedmiot, ktory nam się spodobał. Kosze z wikliny też warto kupić na jarmarku.

Królową  jarmarku jest jednak wykonana z naturalnych i farbowanych suchotników,  barwna i niepowtarzalna – palma wileńska. Każda jest inna, jedyna w swoim rodzaju.Tradycja plecenia palm na Wileńszczyźnie jest bardzo długa. Najpiękniejsze palmy były wyrabiane  w okolicy Bujwidziszek, Wilkieliszek, Ciechanowiszek, Krawczun i Suderwy. Wyrabia się  je z ponad 50 kwiatów i roślin, które zbiera i suszy w różnych porach roku.  Z jarmarku nie sposób wrócić bez palmy, która skupia w sobie wszystkie barwy przyrody i świąt. Te unikalne wyroby z suchych kwiatów i traw, to specjalność Wileńszczyzny i świetny upominek, który na długo zachowa ciepłe wspomnienia o naszej ziemi. Tradycja robienia palm na Wileńszczyźnie liczy co najmniej półtora stulecia. Z upływem czasu zmieniały się jej kształty i kolory, wplatane kwiaty i zioła, jednak wyroby te nie straciły swego piękna. Odpowiedzi na pytanie, gdzie zrodził się pomysł na to unikalne ludowe dzieło, nigdy nie znajdziemy. Historycy zaś tradycję palm wiążą z procesjami wileńskich rzemieślników. Na Kaziukach palmy pojawiły się w 1938 roku i  zamieniły papierowe lilie, którymi były przyozdabiane wozy.  Palmy wileńskie do dziś są święcone w kościołach w Niedzielę Palmową.  Prawie w każdym domu wileńskim palmy służą jako ozdoby mieszkań.

Ceramika należy także do tradycyjnych wyrobów Kaziukowego Jarmarku. Są to  misy, dzbany i dzbanuszki, lichtarze, najprzeróżniejsze figurki, gwizdki, piszczałki.

Rzemieślnicy Wileńszczyzny oraz mistrzowie ludowi z pobliskich okolic  zwożą na jarmark wyroby ceramiczne, kute, tkane i plecione. Na straganach zawsze aż się roi od drewnianych łyżek, misek, beczułek, wyrobów z łozy i leszczyny. Nie da się obejść bez wyrobów ze słomy i bursztynu, a także lnianych i barwnych tkanin ludowych.

Jednak  Kaziuki – to  nie tylko handel,  ale i atmosfera.

Jarmark  Kaziukowy to okazja na zabawę przebierańców, teatralizowane procesje i przemarsze z chorągwią świętego. Zewsząd rozlega się brzmienie muzyki kapel ludowych.

Początkowo Jarmark Kaziukowy był organizowany w granicach od Zielonego Mostu do Mostu Zwierzynieckiego. Od 1887 roku odbywał się  na placu Katedralnym, a od 1901 roku –  na placu Łukiskim. W latach radzieckich – nie reklamowany , a jednak bardzo popularny – jarmark odbywał się na rynku Kalwaryjskim. Po odrodzeniu niepodległości Litwy „Kaziuki“ dosłownie wdarły się na Starówkę Wileńską i aleję Giedymina.

 

Targi są piękną tradycją, która pokazuje bogactwo ziemi litewskiej, twórczość jej narodu i dowodzi, że ręczną pracę i rękodzieła nie zastąpią maszyny. Szczerością i fantazją zachwycają rękodzieła mistrzów ludowych: drewniane świątki i przedmioty użytku domowego, czarna ceramika i wyroby kowalskie, ozdoby z bursztynu, lnu, różne wycinanki, pisanki, fantastyczne słomiane „pająki” , ptaki z drewnianych szczepek.

Tego roku weekend mamy wypełniony atrakcjami Kaziukowego jarmarku. Skorzystajmy, bo jest to piękne święto !